Fundacja Modrak

Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 marca 2017

Przemysł inowrocławski i Kazimierz gniewkowski - mierni, ale wierni

O ile książę Leszek inowrocławski przynajmniej w teorii starał się być władcą niezależnym i objawiającym ambicje, o tyle jego dwaj bracia Przemysł i Kazimierz nie pozostawiają złudzeń. Ciężko znaleźć u nich przykłady samodzielnego myślenia, za to świetnie potrafili odkryć, w którą stronę wieje wiatr historii… Pozwolicie, że ich losy przytoczymy wspólnie.

Jak wspomnieliśmy w poprzednim odcinku cyklu, młodość książąt przypadła na okres regencji po śmierci księcia Siemomysła. Sprawowała ją matka Leszka, Przemysła i Kazimierza - Salomea. Przemysł przyszedł na świat ok. roku 1278, Kazimierz był 2-3 lata młodszy. Podobnie jak w wypadku Leszka, dobór imion dla książąt nie był przypadkowy. Przemysł otrzymał swoje zapewne  po księciu Wielkopolskim, Kazimierz po wielkim dziadku – twórcy księstwa kujawskiego.

W 1293 roku książę Leszek i Przemysł przejmują władzę w księstwie i biorą pod opiekę Kazimierza. Do tej pory myślano, że uczyniono tak ze względu na zbyt młody wiek księcia, ale niedawno pojawiła się niemniej ciekawa hipoteza, według której Kazimierz wykazywał symptomy upośledzenia umysłowego. Oczywiście, to tylko jeden z wielu pomysłów historyków, niemniej zadziwiający brak inicjatywy u tego władcy jest zaiste zastanawiający…
 
O, delikatnie mówiąc, braku aktywności u Kazimierza świadczy skromna liczba sporządzonych przez niego dokumentów. Powyżej jedna z nielicznych zachowanych pieczęci ksiecia (źródło: wikipedia)
 Przez najbliższe kilka lat władzę w księstwie sprawować będzie prawdziwy „tercet egzotyczny”: ambitny Leszek, koniunkturalny Przemysł i niemal bezwolny Kazimierz. Rysa na tym układzie pojawia się dopiero w 1303 roku, gdy Leszek próbuje wybić się na samodzielność i przy sprzeciwie pozostałych książąt żąda dla siebie północnej części kujawskiego księstwa. Zgodnie z podziałem młodszym braciom przypadłby w udziale region inowrocławski. Kolejną kością niezgody okazała się sprawa zastawienia Krzyżakom przez najstarszego z nich ziemi michałowskiej. Ostatecznie próba usamodzielnienia się Leszka spaliła na panewce, co tylko jeszcze mocniej odbiło się na braterskich stosunkach.

Pieczęć Przemysła inowrocławskiego - rok 1307
(źródło: wikipedia)
W 1304 Leszek trafia do niewoli czeskiej i nie może dziwić, że bracia nie śpieszą się z jego wykupieniem. W końcu mogą realizować własną politykę, z czego skrupulatnie korzystają. Polega ona na wsparciu Władysława Łokietka, który będzie miał w Kazimierzu i Przemyśle wiernych sojuszników. W 1305 roku książęta stają na czele powstania przeciwko rządom czeskim, choć jeszcze niedawno je popierali. W roku kolejnym Przemysł uczestniczy w obradach toruńskich, które mają zażegnać walkę między stronnictwem Wacława i Władysława Łokietka. Nagroda spotyka książąt bardzo szybko. Bracia zostają osadzeni na Pomorzu jako namiestnicy – Przemysł w Świeciu, Kazimierz w Tczewie.

Ich rządy w nowych księstwach nie trwają jednak długo. Przychodzi rok 1308 i pamiętna awantura z udziałem Brandenburczyków i Krzyżaków. W tym właśnie roku Kazimierz zmuszony jest salwować się ucieczką z Tczewa. Chroni się w Świeciu, ale i to pada w kolejnym roku. Książętom nie pozostaje nic innego jak wrócić do swojej kujawskiej domeny.

Tutaj wdają się w kolejny konflikt, tym razem z zasłużonym dla prób odnowienia Królestwa Polskiego, biskupem włocławskim Gerwardem. Przyczyną wewnętrznych utarczek w obozie łokietkowym są oczywiście pieniądze. Bracia kilka lat wcześniej zaciągnęli u włocławskiego biskupa dług, dająć pod zastaw Gniewkowo i Wielowieś. Gdy duchowny postanowił go wyegzekwować, doszło do otwartej walki. Toczyła się ona w latach 1310-1311 ze mniennym szczęściem. Książęta doczekali się nawet ekskomuniki za najazd na biskupi zameczek w Raciążku, ale ostatecznie to oni byli górą. Udało się bowiem biskupa Gerwarda uwięzić i „przekonać” do wyzbycia się roszczeń.
Najstarsze elementy ruin zamku w Raciążku mogą pamiętać najazd kujawskich książąt (źródło: www.zamki.pl)
W 1312 roku wraca do kraju Leszek , co stanowi dla Przemysła i Kazimierza kolejne wyzwanie. Bracia decydują się na podział kujawskiego księstwa. Przemysłowi przypada w udziale księstwo północne z ośrodkami w Bydgoszczy i Wyszogrodzie, Kazimierzowi niewielki obszar z Gniewkowem i Szarlejem. Choć znaczenie tych bytów na mapie politycznej ziem polskich było marginalne, to jednak rola jaką książęta odgrywali była znacząca. Wierność Łokietkowi popłacała. Książęta po raz kolejny mogli sięgnąć po urząd namiestniczy – tym razem na trudnym, ale i prestiżowym terytorium Wielkopolski. 

 
Księstwo inowrocławskie, gniewkowskie i wyszogrodzkie po podziale (źródło: wyszogrod.bydgoszcz.pl)
W 1318 roku Przemysł i Leszek zawierają porozumienie o dziedziczeniu swoich księstw na wypadek śmierci jednego z nich. Postanowienia układu nie wchodzą w życie, bo jak pamiętamy Leszek ostatecznie abdykuje, przez co Przemysł prawdopodobnie już w 1323/24 roku obejmuje księstwo inowrocławskie. Ta chwilowa stabilizacja pozwala księciu na założenie nowego miasta – Solca Kujawskiego (lokacja w roku 1325). 

Klasztor dominikanów w Sieradzu - ofiara krzyżackiego najazdu. Czy tutaj spoczęły szczątki księcia Przemysła?
(źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sieradz#/media/File:Klasztor_w_Sieradzu.jpg)
W obliczu zagrożenia Kujaw wojną z zakonem, książęta są uczestnikami kolejnej zamiany. W 1327 roku Przemysł ustępuje Kujawy inowrocławskie Łokietkowi, w zamian przejmując władzę w Sieradzu. Kazimierz początkowo pozostaje w Gniewkowie, ale kończy się to dla niego katastrofą. W 1332 roku gród zostaje oblężony przez Krzyżaków. Kazimierz pozbawiony szans w starciu z wrogiem, decyduje się na podpalenie zamku i ucieczkę. Los nie oszczędził także Przemysła, którego Sieradz zostaje obrabowany przez rycerzy krzyżackich w roku 1331. 
 
Przemysł doczekał się rysunku samego Jana Matejki...
(źródło: www.soleckujawski.pl)
Niewiele wiadomo o późniejszych losach książąt. Przemysł sprawuje władzę w Sieradzu aż do swojej śmierci w 1338 lub 1339 roku i najprawdopodobniej pochowano go w jednym z miejscowych kościołów. Kazimierz przebywa prawdopodobnie z nim lub na dworze krakowskim. Do Gniewkowa przyjdzie mu wrócić dopiero w 1343 roku na mocy postanowień pokoju kaliskiego. Książę kończy tutaj swój żywot przed 1353 rokiem.

... Pomnik Władysława Białego (syna Kazimierza) w Gniewkowie
(http://okolicetorunia.bloog.pl)
Kujawska linia Piastów, a tym samym dzieje miejscowego księstwa powoli zmierzają do swojego końca. Ani wspominany w poprzednim odcinku Leszek, ani wzmiankowany wyżej Przemysł nie doczekują się potomstwa (ba, są wręcz starymi kawalerami!). Po 1339 roku księstwo inowrocławskie nie ma już dziedzica i wchodzi w skład Królestwa Polskiego. Państewko odrodzi się jeszcze na chwilę, ale nie będziemy wyprzedzać faktów...

O ironio, jedynie niepozorny Kazimierz gniewkowski zadbał o przetrwanie rodu. Z małżeństwa z nieznaną nam z imienia kobietą, doczekał się kilkorga dzieci, z których dorosłych lat dożyła córka Elżbieta oraz syn Władysław (tak, bohater kolejnego odcinka). 

Jak można podsumować rządy Przemysła i Kazimierza? Jest to z pewnością zadanie trudne. Z jednej strony okazali się postaciami pozbawionymi charakteru, co jednak patrząc z innej perspektywy było w tym momencie niezwykle korzystne dla odradzającego się Królestwa Polskiego. W przeciwieństwie do brata Leszka okazali się być „mierni, ale wierni”.

czwartek, 9 lutego 2017

Leszek inowrocławski - książę, który abdykował

Przedwczesna śmierć księcia Siemomysła sprawiła, że w latach 1287-1293 władzę w Inowrocławiu sprawowała księżna-wdowa Salomea. Po niej władzę objęła trójka książąt. W literaturze bardzo często ich losy omawiane są wspólnie, co w sumie samo przez się umniejsza dokonania i znaczenie Siemomysłowiców. My zrobimy inaczej – dzisiaj krótka sylwetka najstarszego z inowrocławskich książąt – Leszka.

Bohater dzisiejszego odcinka przyszedł na świat ok. 1275 roku. Tym samym problematyczne jest dokładne określenie miejsca jego urodzenia, gdyż rodzina książęca przebywała wtedy poza granicami swojego władztwa. Najpewniej Leszek pierwsze lata swojego życia spędził w Sieradzu, we włościach stryja Leszka Czarnego. Z dziecięctwem księcia wiąże się bardzo ciekawe proroctwo. Jego ciekawość polega przede wszystkim na tym, że nie zostało spełnione J Młody Leszek miał podobno przepowiedzieć żonie Leszka Czarnego Gryfinie, że ta urodzi syna Bolesława. W ostateczności jednak para książęca nie doczekała się żadnego potomka. Książę wraz z braćmi odebrał staranną edukację. Leszek z całą pewnością potrafił pisać i czytać (umiejętności tej nie opanował jego stryj Władysław Łokietek), za sprawą matki obyty był także z kulturą dworską. 
J. Matejko, Spór małżeński Gryfiny z Leszkiem Czarnym

W 1293 roku Leszek wraz z braćmi Przemysłem i Kazimierzem objął władzę w Inowrocławiu. Mają ją sprawować wspólnie, choć dość łatwo zauważyć, że najstarszy z nich góruje nad braćmi intelektem, zmysłem politycznym i aktywnością. Leszek zdawał się mieć świadomość, że stworzono go do większych rzeczy niż okrojone księstwo, które mu przypadło. Książę odziedziczył dobre stosunki z Krzyżakami, niemniej nie po drodze było mu z przyrodnimi braćmi ojca – Siemowitem dobrzyńskim i rządzącym z Brześcia Kujawskiego Władysławem Łokietkiem. Ten ostatni mimo obietnic nie miał zamiaru oddawać otrzymanych wcześniej kasztelanii kruszwickiej i radziejowskiej. Leszek miał także świadomość swoich całkiem poważnych praw do księstwa tczewskiego.

Wacław II w otoczeniu dworzan (Codex Manesse)
Pretensje te dały o sobie znać już w 1296 roku, gdy po śmierci króla Przemysła II, Leszek zajmuje Pomorze Gdańskie. Po krótkim czasie decyduje się jednak przekazać te ziemie stryjowi Władysławowi Łokietkowi. W zamian otrzymuje kasztelanię wyszogrodzką i kolejne obietnice zwrotu Kruszwicy i Radziejowa. Wyprawa roku 1296 to jeden z wielu przykładów na to, że książę miał ambicje i umiejętności wielkie, niemniej siły którymi dysponował były za słabe, aby dalekosiężne plany zostały zrealizowane.
Początkowo szczęście sprzyja jednak książętom inowrocławskim. W 1300 roku Leszek wraz z braćmi składa hołd lenny świeżo koronowanemu Wacławowi II. Dzięki konfliktowi króla czeskiego z Łokietkiem, do księstwa inowrocławskiego mogą powrócić kasztelania kruszwicka i część radziejowskiej.

W 1303 roku Leszek idzie za ciosem i próbuje się usamodzielnić i objął północną część swojego władztwa z Wyszogrodem, a także ziemią michałowską. Tą ostatnią książę postanawia zastawić Krzyżakom, a uzyskane środki przeznaczyć na wojnę z kolejnym stryjem – księciem dobrzyńskim Siemowitem. Walka wymaga wsparcia braci, więc Leszek rezygnuje z samodzielnej władzy w Wyszogrodzie. Rok 1304 mija pod znakiem wojny. Ma ona zmienny przebieg. Przejściowo udaje się książętom inowrocławskim zająć Dobrzyń i uwięzić stryja, później jednak muszą odpierać dobrzyńską kontrofensywę. Ciekawego kontekstu walkom dodaje fakt, że książę dobrzyński znany był jako stronnik czeski.

Jest to o tyle istotne, że w kolejnym roku Leszek decyduje się na tajemniczą wyprawę na Węgry. Jej celem miało być prawdopodobnie spotkanie z Władysławem Łokietkiem. Książę choć w podróży nie ujawniał swojej tożsamości, ostatecznie dostał się do czeskiej niewoli i na kilka lat znika nam ze źródeł. Co ciekawe, bracia nie kwapili się z jego wykupieniem.
Pieczęć Leszka inowrocławskiego z herbem kujawskim
(domena publiczna)

W 1312 roku Leszek wraca na Kujawy, a dwa lata później dochodzi do podziału księstwa.  Nasz bohater otrzymuje Inowrocław, Przemysł – Wyszogród, Kazimierz – Gniewkowo. Od tego czasu książę jest wiernym wykonawcom woli Władysława Łokietka, choć nie tak bezkrytycznym jak Przemysł i Kazimierz: składa hołd, zeznaje w procesie polsko-krzyżackim o zwrot Pomorza Gdańskiego, stara się o koronację dla stryja. Poważnym jednak zastrzeżeniem pod jego adresem jest ostateczne sprzedanie ziemi michałowskiej Krzyżakom.
Księstwa kujawskie na przełomie XIII/XIV w.
(http://www.wyszogrod.bydgoszcz.pl)

 Niespodziewanie w okolicach 1324 roku Leszek postanowił abdykować i przekazał władzę Przemysłowi, z którym już wcześniej miał zawarty układ o przeżycie. Leszek tym samym znika z areny dziejów, najprawdopodobniej wstępując do zakonu i resztę swojego życia poświęcając Bogu. Pojawi się jeszcze na moment w czasie kolejnego procesu z Krzyżakami z 1339 roku, gdzie złoży bardzo istotne zeznania

To ostatnia informacja o inowrocławskim księciu. Nie znamy daty jego śmierci, nie znamy miejsca pochówku. Leszek nie pozostawił także potomków. Przez całe życie nie wziął także ślubu. Zdecydowaliśmy się opisać losy tego księcia osobno, bo ewidentnie widać w nich, że zależało mu na czymś więcej niż tylko spokojnym czerpaniu dochodów ze swojego księstwa. Przełomowym momentem jego życia była z pewnością czeska niewola, w czasie której zdał sobie sprawę jak małe wsparcie ma w braciach. Interesujący jest także fakt abdykacji. Być może Leszek faktycznie poczuł powołanie, być może jak sugeruje w swojej książce Błażej Śliwiński –  przeszedł załamanie nerwowe. W końcu miał być panem Kujaw i Pomorza, a historia zapamiętała go jako tego, który sprzedał Krzyżakom ziemię michałowską.

sobota, 28 stycznia 2017

Książę Siemomysł, czyli nie tak miało być :)

Śmierć Kazimierza Konradowica w roku 1267 roku kończy właściwie krótki okres, w którym księstwo kujawskie liczyło się na arenie ogólnopolskiej. Od tej pory będzie ono jednym z wielu małych państewek, które swoją egzystencję opierać będą na szukaniu silniejszych protektorów. Czy tak musiało się stać? Czy następca Kazimierza miał szansę, aby odegrać w dziejach ważniejszą rolę?

W dzisiejszym odcinku pocztu książąt kujawskich (ależ szumna nazwa ;P) czas na postać mało znaną i dość pechową. Mowa tu o księciu Siemomyśle, któremu po śmierci ojca przypadają w udziale Kujawy ze stołecznym Inowrocławiem.

Przypomnijmy, że nasz bohater był drugim dzieckiem kujawskiego księcia z Konstancją śląską. Szacuje się, że jego narodziny nastąpiły ok. 1245/50 roku. O jego wczesnych poczynaniach wiemy niewiele. Jedną z pierwszych wzmianek jest informacja zawarta w Kronice wielkopolskiej, według której Siemomysł miał uczestniczyć w buncie swojego starszego brata Leszka, w wyniku którego ten ostatni uzyskał na własność ziemię sieradzką.

Po tym wydarzeniu młody książę zdaje się wracać w łaski ojca, bo też przejęcie przez niego władzy na Kujawach w 1267 roku przebiega bezproblemowo. Domena księcia jest już znacznie okrojona - Brześć Kujawski otrzymuje Władysław Łokietek, ziemię dobrzyńską obejmuje kolejny przybrany brat - Siemowit. Siemomysł sprawuje więc swoje rządy nad ziemią inowrocławską, kruszwicką, słońską (okolice dzisiejszego Ciechocinka), wyszogrodzką (wraz z Bydgoszczą) i michałowską.

Początki Siemomysła jako księcia są obiecujące. Na początku 1268 roku bierze on udział w spotkaniu z wybitnym władcą Czech Przemysłem Ottokarem II, którego wojska przeszły przez Kujawy, aby wspomóc kolejną krzyżacką krucjatę. Chwilę później Siemomysł żeni się z córką tczewskiego księcia Sambora II - Salomeą.

I byłoby pięknie, ale nie było :) Zbliżenie do Krzyżaków niezbyt spodobało się kujawskim możnym, którzy w “Brodaczach” widzieli rywali w handlu wiślanym. W 1269 roku w księstwie dochodzi do otwartego buntu poddanych, na czele którego staje biskup włocławski Wolimir. Opozycja powołała na tron inowrocławski księcia gnieźnieńsko-kaliskiego Bolesława Pobożnego, który jednak poprzestał na zajęciu kasztelanii kruszwickiej.

Kolorem zielonym zaznaczono ziemie utracone przez Siemomysła,
czerwonym księstwo inowrocławskie w roku jego śmierci.
(mapka: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=773198&page=4)
Siemomysł zachował władzę, niemniej utracił autorytet. Książę postanowił go odzyskać, angażując się w awanturę na Pomorzu. Nie będziemy tutaj wchodzić w jej szczegóły - wystarczy tylko wspomnieć, że Siemomysł poparł w niej swojego teścia prokrzyżackiego Sambora II. To ponownie przelało szalę goryczy, przy czym tym razem książę został wygnany z Kujaw. Księstwo przeszło w ręce Bolesława Pobożnego, który po dwuletnich rządach - w 1273 roku dokonuje podziału dzielnicy: dla siebie zachowuje kasztelanię bydgoską, kruszwicką i radziejowską przekazuje Władysławowi Łokietkowi, a pozostałe tereny oddaje w ręce Leszka Czarnego.

Niewiele (a właściwie prawie nic) wiemy o tułaczych losach Siemomysła, który ponownie obejmuje władzę w okrojonym księstwie w roku 1278. Aby ją odzyskać, książę musiał wyrzec się wspierania żywiołu niemieckiego i obiecał słuchać rad możnych. Zdruzgotany władca zdobył się na jeszcze jedną samodzielną decyzję. Ponownie rusza na Pomorze, aby powalczyć o schedę po zmarłym teściu. Tczew udaje mu się jednak opanować chwilowo, na więcej zabrakło sił i w 1280 między Siemomysłem a Mściwojem II dochodzi do zawarcia pokoju. Cztery lata później książę inowrocławski wraz z Leszkiem Czarnym toczy kolejne walki, tym razem z Krzyżakami. Nie przynoszą one jednak żadnych korzyści. Siemomysłowi w wyniku negocjacji udaje się jeszcze odzyskać część kasztelanii bydgoskiej, po czym w 1287 roku kończy swój żywot w Inowrocławiu.
Andrzej III - król węgierski i zięć Siemomysła
(domena publiczna)


Ponownie nie mamy pewności gdzie złożono doczesne szczątki księcia, ale temu tematowi poświęcimy kiedyś osobny artykuł. Jego pożycie z Salomeą okazało się nad wyraz owocne. Książę doczekał się trzech córek: Eufemii (zmarła jako dziecko), Fenenny (poślubiła króla węgierskiego Andrzeja III) i Konstancji (opatka w prestiżowym klasztorze trzebnickim). Siemomysł był także ojcem trzech książąt: Leszka, Przemysła i Kazimierza, ale o nich wspomnimy więcej wkrótce. No i dzieckiem Siemomysła jest też prawdopodobnie Gniewkowo, które ponoć za jego czasów otrzymuje prawa miejskie.

Siemomysł zaczynał swoje rządy jako książę kujawski, kończył jako inowrocławski. To chyba najlepsze, i niestety niezbyt pochlebne, podsumowanie jego panowania. Książę miał odwagę, aby szukać dla swojego izolowanego księstwa sojuszników. Pech chciał, że nie byli oni akceptowani przez poddanych. Może zabrakło Siemomysłowi realnego spojrzenia na rzeczywistość i umiejętności dążenia do kompromisu? Źródeł, które bliżej przedstawiałyby nam sylwetkę księcia niestety nie posiadamy. Troszkę szkoda człowieka, którego plany i ambicje nie współgrały z rzeczywistością. Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że wśród książąt kujawskich nie był to przypadek odosobniony. ;)