Fundacja Modrak

Szukaj na tym blogu

niedziela, 23 kwietnia 2017

Władysław Biały - no jak by nie patrzeć król Polski

Hmmm, wiele można kujawskim książętom zarzucić, ale z pewnością nie to, że byli nudni. Z przedstawionych póki co życiorysów wyłania nam się obraz awanturników, niespełnionych marzycieli czy w najlepszym przypadku nieodpowiednich ludzi w nieodpowiednim czasie i miejscu. Władysław Biały, jako już ostatni Piast na kujawskim tronie, znakomicie łączy w sobie cechy poprzedników.

Władysław rodzi się jako syn Kazimierza gniewkowskiego i nieznanej nam z imienia księżniczki. Choć kronikarze wspominają o licznym rodzeństwie, to znamy właściwie tylko jedną siostrę Władysława – Elżbietę. Dość szybko opuszcza ona Kujawy, trafia na dwór węgierski, a później zostaje żoną bana Bośni Stefana Kotromanicia. Nie należy mylić jej z córką - Elżbietą zwaną popularnie Bośniaczką, która stanie się żoną króla Węgier i Polski – Ludwika Andegaweńskiego.

Wątek ten moglibyśmy właściwie opuścić, ale to właśnie koligacje rodzinne będą odgrywały ważną rolę w życiu Władysława Białego. W końcu będzie on najbliższym krewnym króla Polski i wujem króla Węgier. 

Sam książę przychodzi na świat około roku 1330. Nie wiemy właściwie nic o jego młodości. W 1353 roku obejmuje księstwo po ojcu, a sześć lat później bierze ślub ze śląską księżniczką… co by nam się jeszcze bardziej plątało – Elżbietą. Małżeństwo to owiane jest romantyczną legendą, która stała się później pożywką dla różnego rodzaju mniej lub bardziej uzdolnionych pisarzy. Warto nadmienić, że doszło do niego stosunkowo późno jak na średniowieczne standardy, a małżonkowie nie doczekali się potomstwa.
Pieczęć Władysława Białego z czasów samodzielnych rządów nad Gniewkowem
źródło: wikipedia
Władysław w początkowych latach swojego życia wiązał przyszłość zapewne z dworem krakowskim. Kujawskie władztwo księcia nie dawało mu bowiem wielkich perspektyw i nieraz znaczniejsi rycerze mogli pochwalić się większym majątkiem.  Księstwo gniewkowskie składało się zaledwie z dwóch niewielkich miast (Gniewkowo, Złotoria) i dwóch grodów (Słońsk i Szarlej, który książę wyjątkowo sobie upodobał). Dobre stosunki z Kazimierzem Wielkim sprawiły, że w 1360 lub 1361 roku Władysław objął we władanie także księstwo inowrocławskie.

Na początku lat 60. XIV wieku umiera Elżbieta, co według późniejszej tradycji miało Władysławem poważnie wstrząsnąć (faktem jest, że książę nie będzie ponownie się żenił). Gniewkowski władca rozpoczyna tym samym nowy, jakże barwny rozdział swojego życia. Władysław Biały popada w konflikt z miejscowymi możnymi, a w nieznanych do końca okolicznościach zostaje mu odebrana władza nad Inowrocławiem (1362/63). W 1364 roku nasz bohater opuścił swoje księstwo i wyruszył w świat. Okoliczności w jakich do tego doszło nie są do końca jasne. Według jednych źródeł, książę przejęty śmiercią żony postanowił sprzedać dziedziczne ziemie królowi i szukać szczęścia w świecie; według drugich – Władysław do sprzedaży księstwa został zmuszony przez samego króla.

Słusznie biograf księcia Józef Śliwiński nazywa go największym podróżnikiem wśród Piastów. Władysław Biały wybiera się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, odwiedza dwór cesarski w Pradze, wraz z Krzyżakami rusza na krucjatę przeciw Litwie, widzi się z papieżem w Awinionie. Swoje eskapady Władysław kończy w roku 1366, gdy wstępuje do klasztoru cystersów w Citeaux. No właściwie powinien je zakończyć, ale tak się nie stało… Cystersi jakoś nie spodobali się kujawskiemu księciu i wbrew wszelkim regułom, opuścił on samowolnie klasztor na rzecz benedyktynów w Dijon. I tutaj nasza historia znów mogłaby się zakończyć, ale mówimy przecież o człowieku, którego nazywano już za życia „Królem Lancelotem”.
Jak już Matejko maluje, to znaczy, że musi być ktoś znaczny ;) Władysław Biały w wizji słynnego malarza
źródło: wikipedia

W 1370 roku umiera Kazimierz Wielki, co dla księcia jest sygnałem, aby powrócić do ojczyzny. Nie wiemy do końca jakie były intencje Władysława. Nadzieje z nim wiązała z pewnością opozycja wielkopolska, która utraciła swoją pozycję na rzecz panów małopolskich. Po rozwianiu nadziei związanych z osobą Kaźka słupskiego, Kazimierz pozostawał jedynym Piastem, którego można było wykorzystać w „grze o tron”. Czy sam książę liczył, że będzie królem Polski? Ciężko powiedzieć. Z jednej strony jego działania będą ograniczać się tylko do walki o Kujawy, z drugiej książę był człowiekiem o wielkiej fantazji i ambicji, która pozwalała spodziewać się po nim wszystkiego.

Władysław, pochopnie związawszy się ślubami zakonnymi, próbuje uzyskać dyspensę u papieża, ale ta jest skutecznie blokowana za sprawą węgierskiej dyplomacji. Mimo to w 1373 roku Władysław pojawia się w Gnieźnie, a następnie opanowuje Inowrocław i najważniejsze miejsca swojego władztwa – Gniewkowo, Złotorię i Szarlej. Błyskawiczne uderzenie z pewnością musiało zrobić wrażenie, a książę-mnich zdawał sobie sprawę, że jego dziedziczne księstwo oraz Wielkopolska są miejscami, gdzie najprężniej rozwija się antywęgierska opozycja. Niestety dla kujawskiego księcia, za utyskiwaniami nie poszły realne czyny i w rzeczywistości wielkiego poparcia Władysław nie uzyskał. Zdając sobie sprawę z dysproporcji w starciu z wojskami najpotężniejszego władcy środkowej Europy, Władysław opuścił bez walki zajęte grody i udał się na ziemie Brandenburczyków. Podejście okazało się nieudane, niemniej nie było ostatnim.

Bogato zdobiona płyta nagrobna Władysława Białego w Dijon.
Zwraca uwagę herb Kujaw oraz informacja,że zmarły
był królem Polski (źródło: wikipedia)
W 1375 roku Władysław najeżdża Kujawy znów opanowując swoje księstwo, tym razem z pomocą Brandenburczyków. Nie udaje się za to próba zdobycia biskupiego Raciążka. Mimo pomniejszych sukcesów, wojska królewskie stopniowo opanowują sytuację. W 1376 roku Władysław broni się jeszcze w Złotorii (to właśnie wtedy ciężko ranny zostaje Kaźko słupski). Musiał być całkiem niezłym strategiem, bo opór jak na dysproporcję stawiał całkiem poważny i nie miał zamiaru szybko składać broni. Jeśli wierzyć kronikom, przyparty do muru Władysław gotów był nawet stoczył pojedynek na kopie z rycerzem Bartoszem z Wezenborga. Zarówno jego wynik jak i samego oblężenia zakończył się dla księcia porażką.

Była ona w sumie pozorna, bo książęca awantura przyniosła księciu całkiem niezłe korzyści. Ludwik węgierski postanowił jeszcze raz zapłacić Władysławowi Białemu za księstwo, którego ten i tak nie posiadał. Tym razem suma była dziesięciokrotnie większa i sięgnęła 10 000 florenów, co było znaczącą sumą. Co więcej, książę otrzymał także posadę opata w węgierskim opactwie w Pannonhalmie. 

Oczywiście, i tym razem książę nie mógł usiedzieć na miejscu i z Węgier przeniósł się do ulubionego Dijon. Życie „Króla Lancelota” powoli nabrało znamion stabilności. W 1382 roku w życiu księcia miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenia. Mianowicie książę uzyskał od papieża zgodę na zwolnienie ze ślubów zakonnych. W ten sposób Stolica Apostolska chciała za pewne pomieszać szyki Andegawenom, niemniej Władysław nie miał już ochoty na kolejną przygodę. Od tego momentu słuch o księciu zaginął i nie wiemy czy przebywał przy swoich niedawnych współbraciach czy wciąż tułał się po świecie. Kolejnym faktem z jego życia jest jego koniec w roku 1388. Władysław Biały został pochowany w Dijon. Co ciekawe, na jego płycie nagrobnej znajduje się napis mówiący o tym, że w grobie spoczywa… król Polski.

Dijon Kujawiakom powinien kojarzyć się nie tylko z musztardą, ale także z losem słynnego księcia ;)
W odległym francuskim opactwie kończy życie ostatni potomek założyciela kujawskiej linii Piastów – Kazimierza Konradowica. Tym samym winien skończyć się także nasz cykl. No, ale na Kujawach rządzili nie tylko Piastowie…

sobota, 8 kwietnia 2017

Władysław Opolczyk i jego kujawski epizod

Przygodę w księstwie kujawskim zakończyliśmy na Kaźku słupskim. Jak już wspomnieliśmy był on panem na Bydgoszczy i Dobrzyniu, i wiele wskazuje także na to, że i w Inowrocławiu. Gdy za pomocą kamienia słupski książę rozstał się z życiem, wydawać by się mogło, że Kujawy staną się po prostu częścią Korony Polskiej. Król Ludwik Węgierski postanowił jednak jeszcze raz je wykorzystać w personalnych rozgrywkach. W 1378 roku kujawskie władztwo obejmujące Bydgoszcz, Inowrocław, Gniewkowo i Ziemię Dobrzyńską otrzymał jedna z najbarwniejszych postaci XIV-wiecznej Polski – Władysław Opolczyk.

Zanim jednak o kujawskich rządach tego księcia warto po krótce prześledzić jego dotychczasową karierę. Władysław przychodzi na świat ok. 1330 roku jako syn księcia Bolesława II i wywodzącej się z książąt świdnickich – Elżbiety. Książę młodość spędza na dworze w Budzie i trzeba przyznać, że początkowo to z tym państwem wiąże swoją karierę. W czasie słynnej uczty u Wierzynka znajduje się wśród delegacji węgierskiej. Władysław stopniowo rozbudowuje swoje niewielkie opolskie władztwo, m.in. o Oleśno, Byczynę czy Kluczbork. Prawdziwym przełomem jest jednak rok 1367, gdy Władysław zostaje palatynem węgierskim. Ta prestiżowa funkcja sprawia, że książę staję się drugą osobą w państwie, które przeżywa chyba swój najlepszy okres w dziejach. Władysław jest bardzo aktywny i ze swojego zadania wywiązuje się skrupulatnie, przy okazji znów rozbudowując swoją dziedziczną domenę o Wieluń, Bolesławiec, Lubliniec czy Brzeźno. 

Dobra passa księcia trwa do 1372 roku, gdy zostaje zwolniony z bycia palatynem. Prawdopodobnie jednak nie doszło do tego w jakiś dramatycznych okolicznościach. Król Ludwik miał do Władysława raczej dużo zaufania i powierzył mu inną, niemniej wymagającą misję. Opolski książę miał się zająć sprawa Rusi Halickiej, której niejasny status zawieszenia między Polską a Węgrami, wymagał solidnego i sprawdzonego administratora. Na tym niełatwym terenie Władysław radzi sobie znakomicie, znacząco rozbudowując miejscową gospodarkę. Sukcesem jest dla niego także utworzenie arcybiskupstwa ze stolicą w Haliczu. Książe ma jednak problemy z obroną swojego władztwa przed najazdami litewskimi, z resztą nigdy nie będzie dobrym żołnierzem.

W 1378 roku Władysław – „człowiek do zadań specjalnych” odnosi swoją pierwszą znaczącą porażkę. Powierzone zostaje mu namiestnictwo w Polsce, niemniej opozycja możnych sprawia, że nie może objąć funkcji. Ludwik węgierski, nie chcąc drażnić Polaków, musiał znaleźć nowe miejsce dla swojego pupila. Możliwości mogących zaspokoić ambicje dawnego palatyna węgierskiego i księcia ruskiego nie było zbyt wiele. Traf chciał, że niedawno z życiem rozstał się Kaźko słupski… Władysław Opolczyk objął tym samym władzę na Kujawach.

O tym, że opolski książę trafił na Kujawy decydowało w głównej mierze to, że ziemię te mógł objąć bez większego sprzeciwu jej mieszkańców. Z drugiej strony Ludwikowi węgierskiemu zależało na posiadaniu swojego człowieka przy granicy z państwem zakonu krzyżackiego. Księstwo inowrocławsko-dobrzyńskie miało rzecz jasna swoje atuty (dobre ziemie, szlak handlowy na Wiśle), niemniej dla aspirującego znacznie wyżej Władysława objęcie go było z pewnością porażką.

Mimo to, książę z energią przystąpił do organizacji swojego nowego władztwa. Jednym z pierwszych zadań było dla niego „pozbycie się” wdowy po Kaźku słupskim Małgorzaty, która traktowała Ziemię Dobrzyńską jako swoją wdowią oprawę. Władysław znalazł jej szybko męża (księcia brzeskiego Henryka VII) i tym samym objął władzę nad spuścizną po słupskim księciu. Władysław postanowił utworzyć także nową kasztelanię w Złotowie (obok Dobrzynia i Inowrocławia). Przejęła ona rolę zniszczonego przez Krzyżaków Gniewkowa i zapewne miała być bramą do handlu z zakonnikami. Książę wydał też przywilej dla inowrocławskich tkaczy, który pozwalał im na wywóz wyprodukowanych towarów poza teren księstwa. Władysław lokował także Wyszogród (dzisiejszy Fordon) na miejscu grodu zniszczonego przez Krzyżaków czy fundował klasztor franciszkanów w Dobrzyniu.

Na tym jego kujawska aktywność właściwie się zakończyła, bo Władysława znów porwały sprawy wielkiego świata. W 1382 roku umiera król Ludwik węgierski, a książę angażuje się silnie w sprawę jego następstwa. Władysław popiera Zygmunta Luksemburskiego, później skłania się ku Jadwidze andegaweńskiej, ale w parze z Wilhelmem Habsburgiem. Sprzeciw wobec mazowieckiego księcia Siemowita IV przypłaca krótkim uwięzieniem. Zdaniem części współczesnych Władysław sam aspiruje do roli króla. Może być w tym trochę prawdy, biorąc pod uwagę, że był wnukiem Kazimierza Wielkiego, krewnym Ludwika węgierskiego, a nawet wujem króla czeskiego Wacława.
Ten burzliwy okres dziejów księcia kończy się zawarciem ślubu przez Jadwigę i Jagiełłę. Władysław Opolczyk czuje się pokrzywdzony przez nowego władcę, który nie potrafi (lub nie chce) wynagrodzić jego starań i zaspokoić wielkich ambicji. Wierny Andegawenom książę rozpoczyna w swojej życiowej historii nowy rozdział, który sprawi, że przez potomnych zostanie zapamiętany jako jeden ze schwarccharakterów polskiej historii. 

Wszystko zmierza do konfliktu. Władysław wystawia odezwę do mieszkańców Rusi, w którym prosi ich o nieuznawanie polskiej władzy. W 1388 roku z kolei Jagiełło składa deklarację przekazania należącej do Opolczyka Bydgoszczy książętom słupskim. Wojna wybucha jednak dopiero w 1891 roku, gdy książę oddaje w zastaw Krzyżakom Złotorię, dysponując tym samym bezprawnie majątkiem swojego seniora. Oczywiście, rozstrzygnięcie musi być jednoznaczne – Jagiełło sprawnie opanowuje posiadłości Opolczyka na Kujawach i Śląsku. Opolski książę dopuszcza się wręcz zdrady, szukając pomocy u Krzyżaków czy Zygmunta Luksemburskiego, ale w ostateczności opuszczają go niemal wszyscy stronnicy. Wojna skończyła się w 1396 roku praktycznym ubezwłasnowolnieniem opolskiego księcia. Władysław umiera w Opolu w roku 1401. Mimo zawrotnej kariery zakończy życie jako książę władający mniejszym obszarem niż ten, który odziedziczył po przodkach.

Rządy na Kujawach stanowiły dla Władysława Opolskiego zaledwie epizod. Z dzielnicą nie zdążył się zżyć, po 1383 roku praktycznie w nią już nie inwestował. Władysław Jagiełło pomny nieudanego eksperymentu decyduje się w 1392 roku na ostateczne przyłączenie Kujaw do Korony Królestwa Polskiego. Dawne księstwa inowrocławskie i brzeskie zamienią się w województwa, ale to już zupełnie inna historia…

piątek, 7 kwietnia 2017

Kaźko słupski - książę-iskierka

Skoro ostatni inowrocławscy książęta umierają bezpotomnie, a ich ziemie obejmuje król Polski to mogłoby się wydawać, że dzieje kujawskiego księstwa powinny się już zakończyć. Oczywiście, nie będzie to takie łatwe… Przed nami jeszcze czterech kujawskich książąt – dziś pierwszy z nich – Kaźko słupski.

Po śmierci księcia Przemysła, a także okupacji krzyżackiej, Kujawy trafiają w ręce Kazimierza Wielkiego. Formalnie możemy uznać go za księcia kujawskiego, niemniej rozpisywanie się na naszym małym blogu o tym chyba najlepiej opisanym Piaście, nie ma większego sensu. Kujawy wiążą się z Koroną Królestwa Polskiego, ale trafi się jeszcze kilka ciekawych, miejscami i egzotycznych przykładów, gdy władzę nad Inowrocławiem czy Kruszwicą obejmie ktoś inny niż król polski.
 
Rodzice Kaźka - Bogusław V i Elżbieta Piastówna
(https://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_Kazimierz%C3%B3wna#/
media/File:Bogus%C5%82aw_V_Pomorski_El%C5%BCbieta_Piast%C3%B3wna.jpg; autor: Klapi CC-BY 2.5 pl)
Dzisiaj czas na postać Kazimierza słupskiego, którego już współcześni nazywali zdrobniale Kaźkiem, co poniekąd oddaje pośledniość losów tego księcia. Nasz bohater przyszedł na świąt w połowie XIV wieku na słupskim dworze Bogusława V. I tutaj pewnie by zaginął w gąszczu innych książąt i książątek pomorskich gdyby nie jego matka. Była nim Elżbieta – córka Kazimierza Wielkiego. To otworzyło Kaźkowi drzwi do wielkiej kariery, na którą z pewnością nie był gotowy.

Są lata 60. XIV wieku. Król Polski Kazimierz Wielki jest już starcem, który powoli podsumowuje swoje życie. Udało mu się wiele, niemniej w jednej kwestii poniósł całkowitą porażkę. Ten tytan alkowy, nie posiada legalnego męskiego potomka! Być może miał jeszcze jakieś nadzieje na odmianę losu, gdy podpisywał z węgierskim królem Ludwikiem Andegaweńskim układ o przekazaniu mu władzy w kraju na wypadek bezpotomnej śmierci, teraz jednak trzeba było je porzucić. Władca Polski decyduje się jednak na jeszcze jeden fortel. Król czuje wielką sympatię do swojego wnuka Kaźka, który dużo czasu spędza na krakowskim dworze. Kazimierz Wielki postanawia usynowić słupskie książątko i sporządzić testament, w którym czyni go swoim spadkobiercą. Kaźko miał na własność otrzymać także strategicznie położone ziemie – Kujawy (inowrocławskie i bydgoskie), Ziemię Dobrzyńską, Ziemię sieradzko-łęczycką, północną Wielkopolskę z Wałczem i Złotowem. W 1370 roku gaśnie gwiazda jednego z największych władców Polski, Kaźko teoretycznie staje się jego spadkobiercą. Teoretycznie.
Pieczęć Kaźka słupskiego
źródło: domena publiczna
Jest jeszcze jeden kandydat do tronu, za którym stoją nie tylko wcześniejsze układy, ale także sława jednego z najpotężniejszych władców ówczesnej Europy. To Ludwik zwany przez Węgrów Wielkim, przez nas zaledwie Andegaweńskim. Historycy głowią się do dziś, cóż takiego Kazimierz Wielki widział w chłopcu, że gotów był ryzykować dla niego niesłychaną woltę dyplomatyczną, która mogła zakończyć się dla kraju w najlepszym wypadku wojną domową. Kaźka na tron mogła wynieść tylko jednoznaczna postawa polskich możnych, ale to Ludwik miał dla nich znacznie więcej do zaoferowania.
 
Kolorem jasnoróżowym zaznaczono ziemie będące we władaniu Kaźka słupskiego.
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_W%C4%99gierski#/media/File:Polska_1370_-_1382.png,
autor: Poznaniak CC-BY 2.5 pl
Testament nie wszedł w życie, niemniej Ludwik postanowił jakoś młodego księcia uposażyć, zyskując tym samym jego lojalność. Choć opozycja z Kaźkiem wiązała jakieś nadzieje, to jednak on sam stał przy węgierskim władcy. Marzenia o koronie raczej go nie interesowały, przynajmniej póki był młody, a król Ludwik żył. Jak przekazuje kronikarz Janko z Czarnkowa w zamian za wierność książę otrzymał Ziemię Dobrzyńską, Wałcz, Złotów, Bydgoszcz i Kruszwicę. Tym samym, przynajmniej część Kujaw znalazła się pod innym niż królewskie panowaniem. Trudno jednak mówić o realnym odtworzeniu księstwa, bo też i Kaźko bardziej był zafrasowany sprawami pomorskimi (w 1374 roku obejmuje samodzielnie księstwo słupskie) i to z nimi wiąże większość swoich działań. Co więcej, problematyczną kwestią jest czy władca sięgnął w ostateczności po Kruszwice, a jeszcze większym znakiem zapytania jest. Zdania badaczy są w tej kwestii podzielone i nie odważymy się tego jednoznacznie rozstrzygnąć. Dla bezpieczeństwa możemy mówić o Kaźku jako księciu bydgoskim.

Drogi księcia zejdą się pod koniec lat 70. XIV wieku z innym kujawskim władcą – panem na Gniewkowie - Władysławem Białym. O tym ostatnim będziemy pisać w kolejnym odcinku „przygód książąt kujawskich” ;), póki co wspomnijmy tylko, że w przeciwieństwie do Kaźka miał on o wiele większe ambicje. Pod pretekstem walki o tron królewski, Władysław Biały wszczyna bunt, którego Kaźko jednak nie popiera, a wręcz staje do bezpośredniej walki z krewnym. W połowie 1376 roku młody książę uczestniczy w oblężeniu jednego z zamków Władysława w Złotorii koło Torunia. Wydarzenie to kończy się dla naszego bohatera tragicznie. Podczas walk ksiażę zostaje raniony kamieniem. Rana, zadana prawdopodobnie w głowę, okazuje się na tyle poważna, że pół roku później książę umiera na zamku bydgoskim.


I to już w zasadzie tyle. Kaźko, niczym iskierka rozbłysnął i szybko zgasł. Niedoszły król Polski, pan na przynajmniej części Kujaw, spoczął na wieki w Koronowie. 

wtorek, 28 marca 2017

Przemysł inowrocławski i Kazimierz gniewkowski - mierni, ale wierni

O ile książę Leszek inowrocławski przynajmniej w teorii starał się być władcą niezależnym i objawiającym ambicje, o tyle jego dwaj bracia Przemysł i Kazimierz nie pozostawiają złudzeń. Ciężko znaleźć u nich przykłady samodzielnego myślenia, za to świetnie potrafili odkryć, w którą stronę wieje wiatr historii… Pozwolicie, że ich losy przytoczymy wspólnie.

Jak wspomnieliśmy w poprzednim odcinku cyklu, młodość książąt przypadła na okres regencji po śmierci księcia Siemomysła. Sprawowała ją matka Leszka, Przemysła i Kazimierza - Salomea. Przemysł przyszedł na świat ok. roku 1278, Kazimierz był 2-3 lata młodszy. Podobnie jak w wypadku Leszka, dobór imion dla książąt nie był przypadkowy. Przemysł otrzymał swoje zapewne  po księciu Wielkopolskim, Kazimierz po wielkim dziadku – twórcy księstwa kujawskiego.

W 1293 roku książę Leszek i Przemysł przejmują władzę w księstwie i biorą pod opiekę Kazimierza. Do tej pory myślano, że uczyniono tak ze względu na zbyt młody wiek księcia, ale niedawno pojawiła się niemniej ciekawa hipoteza, według której Kazimierz wykazywał symptomy upośledzenia umysłowego. Oczywiście, to tylko jeden z wielu pomysłów historyków, niemniej zadziwiający brak inicjatywy u tego władcy jest zaiste zastanawiający…
 
O, delikatnie mówiąc, braku aktywności u Kazimierza świadczy skromna liczba sporządzonych przez niego dokumentów. Powyżej jedna z nielicznych zachowanych pieczęci ksiecia (źródło: wikipedia)
 Przez najbliższe kilka lat władzę w księstwie sprawować będzie prawdziwy „tercet egzotyczny”: ambitny Leszek, koniunkturalny Przemysł i niemal bezwolny Kazimierz. Rysa na tym układzie pojawia się dopiero w 1303 roku, gdy Leszek próbuje wybić się na samodzielność i przy sprzeciwie pozostałych książąt żąda dla siebie północnej części kujawskiego księstwa. Zgodnie z podziałem młodszym braciom przypadłby w udziale region inowrocławski. Kolejną kością niezgody okazała się sprawa zastawienia Krzyżakom przez najstarszego z nich ziemi michałowskiej. Ostatecznie próba usamodzielnienia się Leszka spaliła na panewce, co tylko jeszcze mocniej odbiło się na braterskich stosunkach.

Pieczęć Przemysła inowrocławskiego - rok 1307
(źródło: wikipedia)
W 1304 Leszek trafia do niewoli czeskiej i nie może dziwić, że bracia nie śpieszą się z jego wykupieniem. W końcu mogą realizować własną politykę, z czego skrupulatnie korzystają. Polega ona na wsparciu Władysława Łokietka, który będzie miał w Kazimierzu i Przemyśle wiernych sojuszników. W 1305 roku książęta stają na czele powstania przeciwko rządom czeskim, choć jeszcze niedawno je popierali. W roku kolejnym Przemysł uczestniczy w obradach toruńskich, które mają zażegnać walkę między stronnictwem Wacława i Władysława Łokietka. Nagroda spotyka książąt bardzo szybko. Bracia zostają osadzeni na Pomorzu jako namiestnicy – Przemysł w Świeciu, Kazimierz w Tczewie.

Ich rządy w nowych księstwach nie trwają jednak długo. Przychodzi rok 1308 i pamiętna awantura z udziałem Brandenburczyków i Krzyżaków. W tym właśnie roku Kazimierz zmuszony jest salwować się ucieczką z Tczewa. Chroni się w Świeciu, ale i to pada w kolejnym roku. Książętom nie pozostaje nic innego jak wrócić do swojej kujawskiej domeny.

Tutaj wdają się w kolejny konflikt, tym razem z zasłużonym dla prób odnowienia Królestwa Polskiego, biskupem włocławskim Gerwardem. Przyczyną wewnętrznych utarczek w obozie łokietkowym są oczywiście pieniądze. Bracia kilka lat wcześniej zaciągnęli u włocławskiego biskupa dług, dająć pod zastaw Gniewkowo i Wielowieś. Gdy duchowny postanowił go wyegzekwować, doszło do otwartej walki. Toczyła się ona w latach 1310-1311 ze mniennym szczęściem. Książęta doczekali się nawet ekskomuniki za najazd na biskupi zameczek w Raciążku, ale ostatecznie to oni byli górą. Udało się bowiem biskupa Gerwarda uwięzić i „przekonać” do wyzbycia się roszczeń.
Najstarsze elementy ruin zamku w Raciążku mogą pamiętać najazd kujawskich książąt (źródło: www.zamki.pl)
W 1312 roku wraca do kraju Leszek , co stanowi dla Przemysła i Kazimierza kolejne wyzwanie. Bracia decydują się na podział kujawskiego księstwa. Przemysłowi przypada w udziale księstwo północne z ośrodkami w Bydgoszczy i Wyszogrodzie, Kazimierzowi niewielki obszar z Gniewkowem i Szarlejem. Choć znaczenie tych bytów na mapie politycznej ziem polskich było marginalne, to jednak rola jaką książęta odgrywali była znacząca. Wierność Łokietkowi popłacała. Książęta po raz kolejny mogli sięgnąć po urząd namiestniczy – tym razem na trudnym, ale i prestiżowym terytorium Wielkopolski. 

 
Księstwo inowrocławskie, gniewkowskie i wyszogrodzkie po podziale (źródło: wyszogrod.bydgoszcz.pl)
W 1318 roku Przemysł i Leszek zawierają porozumienie o dziedziczeniu swoich księstw na wypadek śmierci jednego z nich. Postanowienia układu nie wchodzą w życie, bo jak pamiętamy Leszek ostatecznie abdykuje, przez co Przemysł prawdopodobnie już w 1323/24 roku obejmuje księstwo inowrocławskie. Ta chwilowa stabilizacja pozwala księciu na założenie nowego miasta – Solca Kujawskiego (lokacja w roku 1325). 

Klasztor dominikanów w Sieradzu - ofiara krzyżackiego najazdu. Czy tutaj spoczęły szczątki księcia Przemysła?
(źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sieradz#/media/File:Klasztor_w_Sieradzu.jpg)
W obliczu zagrożenia Kujaw wojną z zakonem, książęta są uczestnikami kolejnej zamiany. W 1327 roku Przemysł ustępuje Kujawy inowrocławskie Łokietkowi, w zamian przejmując władzę w Sieradzu. Kazimierz początkowo pozostaje w Gniewkowie, ale kończy się to dla niego katastrofą. W 1332 roku gród zostaje oblężony przez Krzyżaków. Kazimierz pozbawiony szans w starciu z wrogiem, decyduje się na podpalenie zamku i ucieczkę. Los nie oszczędził także Przemysła, którego Sieradz zostaje obrabowany przez rycerzy krzyżackich w roku 1331. 
 
Przemysł doczekał się rysunku samego Jana Matejki...
(źródło: www.soleckujawski.pl)
Niewiele wiadomo o późniejszych losach książąt. Przemysł sprawuje władzę w Sieradzu aż do swojej śmierci w 1338 lub 1339 roku i najprawdopodobniej pochowano go w jednym z miejscowych kościołów. Kazimierz przebywa prawdopodobnie z nim lub na dworze krakowskim. Do Gniewkowa przyjdzie mu wrócić dopiero w 1343 roku na mocy postanowień pokoju kaliskiego. Książę kończy tutaj swój żywot przed 1353 rokiem.

... a Kazimierz pomnika na rynku w Gniewkowie
(http://okolicetorunia.bloog.pl)
Kujawska linia Piastów, a tym samym dzieje miejscowego księstwa powoli zmierzają do swojego końca. Ani wspominany w poprzednim odcinku Leszek, ani wzmiankowany wyżej Przemysł nie doczekują się potomstwa (ba, są wręcz starymi kawalerami!). Po 1339 roku księstwo inowrocławskie nie ma już dziedzica i wchodzi w skład Królestwa Polskiego. Państewko odrodzi się jeszcze na chwilę, ale nie będziemy wyprzedzać faktów...

O ironio, jedynie niepozorny Kazimierz gniewkowski zadbał o przetrwanie rodu. Z małżeństwa z nieznaną nam z imienia kobietą, doczekał się kilkorga dzieci, z których dorosłych lat dożyła córka Elżbieta oraz syn Władysław (tak, bohater kolejnego odcinka). 

Jak można podsumować rządy Przemysła i Kazimierza? Jest to z pewnością zadanie trudne. Z jednej strony okazali się postaciami pozbawionymi charakteru, co jednak patrząc z innej perspektywy było w tym momencie niezwykle korzystne dla odradzającego się Królestwa Polskiego. W przeciwieństwie do brata Leszka okazali się być „mierni, ale wierni”.